lutego 8 2010

Poszukujemy redakcji

admin
Logo brink. Jeśli do nas dołączysz zostanie tutaj na dłużej.

Logo brink. Jeśli do nas dołączysz zostanie tutaj na dłużej.

Jak wiedzą wszyscy którzy spróbowali kiedykolwiek swoich sił w tworzeniu stron internetowych, jest to długi i trudny proces, który można sobie nieco skrócić poprzez zmniejszenie ilości treści do niezbędnego minimum, lub jak wynika z mojego wzoru napisanego na szybko na papierze toaletowym, zatrudnienie redakcji, składającej się z kilku fanów Brink. Do tych najwybitniejszych, którzy potrafią pisać i ogarniają wszechświat i rozgrywkę Brink, już wysłałem stosowne komunikaty na ich komunikatory.

Jednak jeśli z jakiegoś względu pominąłem Ciebie koniecznie skontaktuj się ze mną przez adres mailowy, lub najlepiej po prostu napisz na Gadu-Gadu: 963025. Więc jeśli nie chcesz, żeby nasza strona upadła, lub skurczyła się do rozmiarów strony na dbv.pl natychmiast napisz do mnie :-) . W zależności od tego w czym się specjalizujesz możesz pisać newsy, wrzucać pliki, lub nawet pisać artykuły i felietony. Ruch  należy do ciebie, jednak zrób go szybko !


lutego 8 2010

Czy Brink przypomina ci…

admin

Według wielu malkontentów na forach dyskusyjnych i wszystkim innym gdzie można wzniecić flame-war użytkownicy kłócą się o to do czego najbardziej podobny jest Brink. Mimo „innowacyjności” można dopatrzeć w nim wiele różnych gier. Często są to podejrzenia bezpodstawne, ale warto przyjrzeć się im bliżej, żeby następnym razem nie zaczynać kolejnego idiotycznego flama.

Mirror’s Edge

Podobieństwa widoczne są już w samym gameplayu. Dzięki dowolności ruchu można w sposób bardziej płynny pokonywać przeszkody. W Brink odpowiada za to S.M.A.R.T., który sprawia, że ruchy są niezwykle płynne i naturalne. Natomiast w dziele Ubi można dostrzec, że animacja na zawsze przypisana jest do jednego obiektu, przez co staje się nieco monotonna, zwłaszcza na etapach, w których niemal wszędzie możemy zobaczyć identyczne przeszkody.

Podobne animacje ruchów w obu grach to dzieło przypadku – w obu opierano się na prawdziwych parkourowcach, więc wykorzystane są ruchy, jakich oni wykorzystują naprawdę. Mi osobiście o wiele bardziej podoba się system z Brink – jest bardziej intuicyjny i wpływa na szybszą akcje.

KillZone 2

W tym wypadku chodzi o specyficzny styl graficzny, który sprawia, że gra jest jakaś. Tutaj niestety zarzutów odeprzeć się nie da, ponieważ obie wykorzystują tą samą technologie Virtual Texturingu i będą chodzić na tym samym silniku. Więcej dodać nie mogę, ale sama grafika jest na tyle ważna, że nie trzeba tysiąca słow. W zamian screeny.

Dzięki Virtual Texturing obie gry wyglądają super !

Dzięki Virtual Texturing obie gry wyglądają super !

The Crossing

Po raz pierwszy ogłoszono, że połączy się single z Multi. Przebiegało to podobnie jak w Brink, ale cały system szczerze mówiąc był lepszy. Jak to bywa w projektach innowacyjnych ostatecznie został odwołany, a gracze przez wiele miesięcy płakali po zmarnowanym systemie, który odrodził się w Brink.  Rozgrywka w Crossing polegała na podzieleniu graczy na dwie „drużyny” – tych dopakowanych, którzy normalnie przechodzili fabularny tryb gry z zwykłymi fragerami, którzy zabawialiby się na CTF. Kiedy gracz miałby wykonać jakieś trudne zadanie dołączałby do fragerów, a oni otrzymaliby natychmiastowy rozkaz zabicia go

. W zależności od tego czy gracz przeprawi się przez starcie zwycięsko, czy nie zależałyby zmiany w fabule. Fabuła natomiast  przedstawia się interesująco – istnieją dwa wymiary Paryża, gdzie w jednej władzę sprawują Templariusze, natomiast w drugim rząd nie istnieje a na ulicach panoszy się anarchia. Jednak wybrani mogą przenikać przez granice.